W 2025 roku odbył się kolejny Zjazd Rodziny Rodziewiczów – już po raz dziewiętnasty w ciągu 26 lat wspólnych spotkań.
Podobnie jak w roku ubiegłym, zjazd odbył się w OW „Bałtyk” przy ul. Promienistej 10, w dniach od 19 do 23 czerwca 2025 roku. Gospodarze ośrodka – Dawid wraz z żoną – po raz kolejny ugościli nas jak należy. Mieliśmy do dyspozycji stołówkę, w której odbywały się zarówno nasze biesiady, jak i zebranie Stowarzyszenia. Serwowane obiady były wyśmienite – przygotowane przez żonę właściciela, za co serdecznie dziękujemy.
Niestety, był to nasz ostatni pobyt w tym miejscu, ponieważ Dawid sprzedał ośrodek inwestorowi, który planuje wyburzyć dotychczasowe budynki i postawić nowe obiekty od podstaw.
Na zjazd przybyło około 30 osób – głównie weterani, z którymi mam zaszczyt spotykać się od wielu, wielu lat.
Podczas pobytu odbyły się już IV Międzynarodowe Mistrzostwa w Strzelectwie Sportowym z Broni Pneumatycznej. Po emocjonujących zmaganiach w kategorii „Open”:
III miejsce zdobyła utalentowana zawodniczka Irenka stargardzka,
II miejsce zajęła Monika wrocławska, choć sercem Gubinianka,
a I miejsce wywalczył Tadeusz węgorzewski – być może dlatego, że najmocniej kibicowała mu małżonka Alicja…
Puchary – jak co roku – ufundowała firma ROST Sp. z o.o., a wręczył je prezes Stowarzyszenia Rodu Rodziewiczów, Leszek ostródzki.
Wieczorem odbyła się biesiada rodzinna bez alkoholu, ale za to z prawdziwym klimatem! Przy akompaniamencie akordeonu, granym przez Edmunda gubińskiego (ojca Moniki z Wrocławia), bawiliśmy się wyśmienicie.
W trakcie biesiady rozegrano konkurs „Jaka to melodia?”, który zorganizował sam Edmund. Uczestnicy odgadywali utwory grane na żywo na akordeonie. Zabawę wygrał Leszek ostródzki, którego prawie usunięto z lokalu – ale w ostatnim utworze, „Love Me Tender” Elvisa, nie dał się pokonać i zdobył komplet punktów (5).
Choć to ostatni raz przy Promienistej, wspomnienia zostaną z nami na długo. Dziękujemy wszystkim za obecność – i do zobaczenia za rok!
Poniżej kilka zdjęć z tego zjazdu.
I taka mała korekta jednak alkohol był …. w zasadzie zawsze i wszędzie.